niedziela, 12 maja 2019

Zło, którego nie unikniesz – krótka historia o pociągu, który się zepsuł

To było tak...

Budzę się z lekka przerażony, bo we śnie ścigał mnie terminator - ten zły, z części drugiej. Zegar wskazuje trzecią w nocy. Do szóstej, bo o tej godzinie miałem zaplanowaną pobudkę, już nie mogę zasnąć. Piję wodę i czekam na atrakcje dnia.

Plan jest prosty. O 7:16 wyjeżdżam ze Słupska Zastępczą Komunikacją Autobusową Pol Regio, by o 9:09 być w Miastku i dalej jechać pociągiem do Szczecinka. Tam przesiadam się w osobowy o 10:03 do Poznania i na miejscu jestem o 13:18. Tak wiem, ZKA to zło, ale wolę jechać autobusem przez Korzybie i Kępice, niż za pomocą drutu przez Koszalin.

poniedziałek, 6 maja 2019

Pociąg relacji Charków – Rachów kończy bieg


Obudziłem się przed Tatarowem w fotelu bezprzedziałowego wagonu. Za oknem mgła, więc widać było tylko nieliczne kontury wzgórz, które przeradzały się powoli w góry. Jakbyśmy jechali do Gotham. Potężna lokomotywa z mozołem wjeżdżała coraz wyżej i wyżej w karpackie przestrzenie, wyrzucając z siebie przy tym wielkie chmury spalin.