O poranku na dworcu kolejowym w Nowym
Sączu orkiestra zagrała Bella Ciao. Pisowski marszałek
województwa, przy dźwiękach piosenki włoskich antyfaszystów, podnieconym głosem mówił dziennikarzom o tym jak
bardzo chciałby zobaczyć w Małopolsce nowoczesne lokomotywy, które
były tłem dla tego spektaklu.
Wieczorem, przed dworcem w Koszycach,
umierał leżący na wznak Cygan, którego reanimowali słowaccy
medycy. Jedną historię od drugiej dzieli 140 kilometrów i niewiele
ponad dwie godziny jazdy autobusem. Pociągu między miastami nie ma.